Pielgrzymka do Kalwarii Zebrzydowskiej i Wadowic
Czasem trzeba wyjechać kawałek drogi, żeby na nowo usłyszeć Boga w ciszy serca.
Miniony weekend spędziliśmy wspólnie na pielgrzymowaniu. Naszą drogę rozpoczęliśmy w Kalwarii Zebrzydowskiej – miejscu modlitwy, ciszy i spotkania z Bogiem.
Najpierw Eucharystia, w której powierzaliśmy Panu Bogu nasze intencje. Następnie mogliśmy pokłonić się Matce Bożej Kalwaryjskiej, prosząc o łaskę otwartego serca i dobre przeżycie tego czasu.
Po południu wyruszyliśmy na Dróżki Pana Jezusa, gdzie wspólnie odprawiliśmy Drogę Krzyżową. Idąc przez lasy i pagórkowate tereny Kalwarii, rozważaliśmy Mękę naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Szczególnie poruszające było wejście na stromą górę ukrzyżowania – miejsce, które pomaga zrozumieć trud tej drogi.
Był to czas modlitwy, skupienia i bardzo głębokich przeżyć.
Wieczorem zakończyliśmy dzień wspólną kolacją oraz projekcją filmu „Najświętsze Serce Pana Jezusa”.
Niedzielny poranek przywitał nas piękną pogodą i śpiewem ptaków. Po śniadaniu wyruszyliśmy dalej – do Wadowic, rodzinnego miasta św. Jana Pawła II.
Tam odwiedziliśmy klasztor karmelitów bosych, miejsce szczególnie bliskie sercu papieża. Uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, mogliśmy zobaczyć relikwie oraz szkaplerz karmelitański św. Jana Pawła II.
Był też czas na spacer po rynku, odwiedzenie bazyliki, zakup pamiątek oraz oczywiście na słynną papieską kremówkę.
Przejechaliśmy się także kolejką turystyczną po Wadowicach, poznając miejsca związane z życiem i młodością Karola Wojtyły.
Odwiedziliśmy również kościół św. Piotra Apostoła, wybudowany przez mieszkańców Wadowic jako wotum wdzięczności za pontyfikat św. Jana Pawła II.
W drodze powrotnej nie zabrakło wspólnej modlitwy. W autokarze odmówiliśmy różaniec, dzieliliśmy się przeżyciami i rozmawialiśmy o tym, co każdy z nas zabiera z tej pielgrzymki do swojego życia.
Dziękujemy każdemu, kto był z nami.
Tym, którzy nieśli krzyż.
Tym, którzy prowadzili modlitwę.
Tym, którzy po prostu szli obok.
Wracaliśmy zmęczeni drogą, ale z sercami pełnymi pokoju.
Jeśli chcesz jechać z nami następnym razem – daj znać. Miejsce jest.