ARCHIWUM
Historia wyjazdów autokarowych
Tu zapisujemy kolejne pielgrzymki autokarowe Stowarzyszenia Śladami Maryi. To nie tylko lista miejsc, ale kronika wspólnie przeżytych dróg.
Bardo + Polanica-Zdrój
Jednodniowa pielgrzymka do Sanktuarium Matki Bożej Bardzkiej, wspólna Msza Święta, obiad i spokojne popołudnie w Polanicy-Zdroju.
Rozwiń relację
Bardo naprawdę nas oczarowało.
Został z nami szczególnie jeden cytat bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia:
„Bardo usadowiło się w przełomie Nysy Kłodzkiej, tworząc południowe wrota do Polski. Tymi właśnie wrotami weszło do Polski chrześcijaństwo i u tych wrót Królowa Polski założyła jedną ze swych stolic, aby czuwała nad wiarą narodu polskiego”.
Kiedy stanęliśmy przed małą Figurką Matki Bożej Bardzkiej Strażniczki Wiary Świętej, łatwiej było zrozumieć, dlaczego to miejsce od tylu lat przyciąga ludzi z różnych stron.
I chyba właśnie w tej małej Figurce jest coś, co trudno opisać. Dla nas najważniejsze było to, że mogliśmy być tam u Maryi. Nie tylko zobaczyć piękne miejsce, ale po prostu zatrzymać się przy Niej na chwilę.
Dzięki jednemu z ojców redemptorystów mogliśmy lepiej poznać historię sanktuarium. Zobaczyliśmy ruchomą szopkę i muzeum, usłyszeliśmy sporo ciekawych opowieści, a najważniejszym punktem była wspólna Msza Święta.
Po wszystkim przyszedł czas na obiad. I tutaj też było bardzo dobrze 😄 Smacznie, konkretnie i chyba nikt nie odszedł od stołu głodny.
Po Bardzie ruszyliśmy do Polanicy-Zdroju.
Tam już zupełnie inny klimat. Pani przewodnik oprowadziła nas po części uzdrowiskowej, Parku Zdrojowym i okolicach pijalni. Opowiadała o historii miasta i uzdrowiska, pokazywała miejsca, na które samemu pewnie nie zwrócilibyśmy większej uwagi.
Potem był czas wolny. Spacer, kawa, lody, odpoczynek. Każdy mógł spędzić ten czas po swojemu.
I chyba właśnie to połączenie najbardziej nam odpowiada.
Najpierw Bardo. Modlitwa, Maryja, sanktuarium i Msza Święta.
Potem Polanica. Spacer, odpoczynek i zwyczajne bycie razem.
Taki właśnie ma być czas ze Śladami Maryi. Trochę dla ducha, trochę dla ciała, ale przede wszystkim razem.
Chcemy też tak organizować nasze wyjazdy, żeby można było spokojnie wsiąść do autokaru, a dalej już po prostu przeżyć dobry dzień. Bez zastanawiania się, co dalej i gdzie trzeba być. Od początku do końca jesteśmy razem.
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami. Za modlitwę, rozmowy, uśmiechy i dobrą atmosferę.
To był naprawdę dobry dzień.
A kto tym razem nie pojechał, temu pozostaje obejrzeć zdjęcia i mieć nadzieję, że następnym razem będzie już z nami 🙂
Stowarzyszenie Śladami Maryi
Zdjęcia z pielgrzymki
Kliknij zdjęcie, aby zobaczyć je w pełnym rozmiarze.










Kalwaria Zebrzydowska + Wadowice
Dwudniowa pielgrzymka łącząca Kalwarię Zebrzydowską i Wadowice.
Jasna Góra
Pielgrzymka na Jasną Górę na początku 2026 roku.
Rokitno + Świebodzin
Jednodniowa pielgrzymka do Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie i Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie — wspólna modlitwa i radość wspólnej drogi.
Rozwiń relację i zdjęcia
Modlitwa i radość wspólnej drogi
Wyjazd do Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej ❤️ w Rokitnie był naprawdę dobry. Od początku czuło się spokój i to, że jedziemy we właściwe miejsce.
Pierwszym punktem pielgrzymki była Msza Święta. To zawsze ustawia cały dzień. Po Eucharystii ksiądz opowiedział nam historię tego miejsca. Mówił tak, że człowiek słuchał z uśmiechem i łatwo mógł wyobrazić sobie, jak to sanktuarium żyje.
Był też pyszny obiad. Bez obiadu pielgrzymka byłaby niepełna 🙂
W dobrym nastroju wróciliśmy do sanktuarium na modlitwę. Przed Najświętszym Sakramentem wspólnie odmówiliśmy różaniec. Poszczególne dziesiątki przeplatały pieśni prowadzone przez Stanisława.
Następnie pojechaliśmy do Świebodzina. W Sanktuarium Miłosierdzia Bożego uczestniczyliśmy w Godzinie Świętej, odmówiliśmy Koronkę do Miłosierdzia Bożego i otrzymaliśmy błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.
Przeszliśmy również pod figurę Chrystusa Króla, gdzie zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie.
W autokarze był czas na modlitwę i śpiew, informacje o Stowarzyszeniu, a także śmiech i rozmowy. Towarzyszyła nam rodzinna atmosfera. 🙏
Zdjęcia z pielgrzymki
Kliknij zdjęcie, aby zobaczyć je w pełnym rozmiarze.
Gietrzwałd – Święta Lipka – Stoczek Klasztorny
Dwudniowa pielgrzymka do Gietrzwałdu, Świętej Lipki i Stoczka Klasztornego — czas modlitwy, wspólnoty i prostego dobra.
Rozwiń relację i zdjęcia
Ta pielgrzymka była jak modlitwa — spokojna, prawdziwa i pełna dobra. Wyruszyliśmy z Lubina o świcie, by przez dwa dni iść razem z Maryją, uczyć się modlitwy sercem i dostrzegać Boga w drodze, w drugim człowieku, w ciszy.
W autobusie towarzyszył nam różaniec, śpiew i rozmowy. Nie było pośpiechu — był pokój i radość wspólnoty. Każdy miał w sercu swoją intencję, a wszystko, co działo się po drodze, prowadziło nas ku spotkaniu z Matką.
Gietrzwałd
W Gietrzwałdzie, miejscu objawień Maryi, każdy z nas przeżył chwilę bliskości. Byliśmy na Mszy Świętej, nabraliśmy wody ze źródełka, modliliśmy się za chorych i tych, którzy potrzebują wsparcia. Nie trzeba było wielu słów — wystarczyło trwać.
Wieczorem, po kolacji w Kętrzynie, obejrzeliśmy film „Fatima”. To było przypomnienie, że Bóg mówi do świata przez prostych ludzi — takich, którzy potrafią słuchać i zaufać.
Święta Lipka i Stoczek
Drugi dzień był słoneczny i pełen wdzięczności. W Świętej Lipce uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, a kazanie przypomniało nam, że modlitwa jest najważniejsza. Koncert organowy zachwycił wszystkich — muzyka i poruszające się figury modliły się razem z nami.
Później, w Stoczku Klasztornym, przyjęli nas z życzliwością księża Marianie. To miejsce, w którym przebywał kardynał Stefan Wyszyński, ma w sobie ciszę, która uczy zaufania. Tam kończyliśmy naszą drogę — spokojni, wdzięczni, ubogaceni.
W drodze rozmawialiśmy o tym, jak modlić się sercem. Rozmowę poprowadził Paweł, a swoim doświadczeniem podzielili się: zelatorka, pielgrzym i ikonopisarka. Każdy z nich mówił o Maryi tak, jak się mówi o kimś bliskim.
Był też czas śpiewu, który prowadzili członkowie Stowarzyszenia Śladami Maryi — Stanisław i Lesława. Ich modlitwa wypełniła autobus radością i jednością.
Z tej drogi wróciliśmy spokojniejsi. Niektórzy w milczeniu, inni z uśmiechem, ale wszyscy z poczuciem, że Maryja była blisko. To był czas modlitwy, wspólnoty i prostego dobra.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność, za modlitwę i wzajemną życzliwość. Niech to, co zrodziło się w tej drodze, trwa w codzienności — w prostych gestach, w cierpliwości i pokoju.
Niech Maryja prowadzi nas dalej tak, jak prowadziła przez te dwa dni — spokojnie, z czułością, ku Bogu.
Zdjęcia z pielgrzymki
Kliknij zdjęcie, aby zobaczyć je w pełnym rozmiarze.
Kraków
Wspólnota. Łaska. Radość. Dwudniowa pielgrzymka do Krakowa i Łagiewnik, wspólna modlitwa oraz Misterium Męki Pańskiej u Salezjanów.
Rozwiń relację i zdjęcia
Drodzy Pielgrzymi, Siostry i Bracia we wspólnocie drogi i modlitwy!
Wróciliśmy. Z wdzięcznością, z lekkim zmęczeniem — ale przede wszystkim z pełnym sercem.
Za nami piękny czas — pielgrzymka do Krakowa, która była czymś znacznie więcej niż tylko wspólnym wyjazdem. To była droga serca, spotkania i modlitwy.
Podsumowanie w trzech słowach?
Wspólnota. Łaska. Radość.
Zobaczyliśmy Wawel, Stare Miasto, Kościół Mariacki, zachwyciliśmy się hejnałem. Nocowaliśmy w Łagiewnikach, zatrzymaliśmy się u św. Faustyny, modliliśmy się w ciszy i śpiewaliśmy głośno — czasem nawet dwugłosem, niekoniecznie zamierzonym 😁
Słowa uznania należą się wydarzeniu Misterium Męki Pańskiej u Salezjanów. To nie był spektakl. To była modlitwa, która poruszyła do głębi. Spojrzenia Jezusa, milczenie Maryi, ból Piotra — to wszystko było tak blisko, jakby dotyczyło nas samych. I może właśnie dlatego wielu z nas wyszło stamtąd wzruszonych, dotkniętych, przemienionych.
A teraz — słowo „DZIĘKUJĘ”
Dziękuję za obecność.
Za to, że powiedzieliście „tak” i zaufaliście tej drodze — może nawet nie do końca wiedząc, co Was czeka.
Dziękuję za modlitwę.
Za wspólny różaniec w autokarze, za pieśni, za ciszę, za każdą chwilę skupienia — które, wiem, nie zawsze było łatwe przy tylu atrakcjach.
Dziękuję za pomoc.
Za przynoszenie bagaży (czasem cudzych), za pilnowanie czasu (albo chociaż próbę), za bycie ze sobą nawzajem. Za uśmiechy, za cierpliwość, za wsparcie dla tych, którym szło się trudniej.
Dziękuję naszej ekipie organizacyjnej. Za to, że czuwaliście, myśleliście za wszystkich i jeszcze potrafiliście się modlić.
Dziękuję każdemu z osobna i wszystkim razem. Bo bez Was to by nie była pielgrzymka — to byłaby tylko wycieczka. A dzięki Wam — to było spotkanie Boga z ludźmi w drodze.
Co dalej?
Poniższe zaproszenie jest częścią relacji z marca 2025 roku.
Nie kończymy na Krakowie. Droga trwa.
Już teraz zapraszam Was na Gwiaździstą Drogę Krzyżową do Tyńca Legnickiego. Dla tych, którzy chcą iść dalej — nocą, z modlitwą, w ciszy — to będzie kolejny krok. Krok za Jezusem. Znowu razem.
Niech owoce tej pielgrzymki dojrzewają w nas.
Z wdzięcznością,
Paweł
Wspólnota Śladami Maryi
Zdjęcia z pielgrzymki
Kliknij zdjęcie, aby zobaczyć je w pełnym rozmiarze.







Obory + Gietrzwałd
Pierwszy większy wyjazd autokarowy. 57 uczestników. Opiekę duchową sprawował ks. Krzysztof Czadowski.
Każdy wyjazd zostawia coś więcej niż zdjęcia.
Zostają spotkania, wspólna modlitwa i miejsca, do których później wracamy pamięcią.











